Niechorze - wrzesień
Bałtyk atrakcyjny jest cały rok i pomyliłby się ten, kto by przypuszczał, że ludzie jeżdżą tu tylko latem. Ja uwielbiam Niechorze i przyjeżdżam tu z moją żoną Joasią i dziećmi zawsze w październiku. Nasze szkraby nie chodzą jeszcze do szkoły, więc możemy sobie pozwolić na takie odstępstwo od normy. Inne rodziny jeżdżą tu w sezonie, gdy dzieci mają wakacje, a my odwiedzamy nasz hotel
Niechorze wczesną jesienią. Jeszcze nie zdarzyło się nam tak, byśmy nie mieli ładnej pogody. Odpukać, ale jakoś Bozia nas zawsze raczy przyjemną temperaturą i słoneczkiem. W Niechorzu odpoczywamy znakomicie. Aśka czyta pasjami swoje romansidła, a ja najczęściej grywam w tenisa. Dużo spacerujemy, głównie po plaży. Dzieci zbierają kamyczki, muszelki, a nawet trafi się im jakiś zabłąkany bursztyn. Do Niechorza często też przywozimy dziadków, rodziców Asi. To ja wymyśliłem ten fortel, moja żona nawet tego nie podejrzewała, ale przecież ktoś musi zająć się dziećmi, byśmy my mieli więcej czasu dla siebie. Sprytnie, nie?