Dominikana - Dominikana to cudowne miejsce na wakacyjny wyjazd
Bardzo często wyjeżdżamy na wakacje za granicę. Najczęściej jeździliśmy do krajów położonych na starym Kontynencie, parę razy byliśmy w Afryce. Ostatnim razem jednak mój małżonek chcąc zrobić mi niespodziankę oświadczył mi, że tym razem celem naszego wyjazdu będzie Dominikana. Byłam przeszczęśliwa. Do tamtego czasu mogłam oglądać je tylko w internecie, czy gazetach, a teraz nadarzyła się okazja, żeby zobaczyć te malownicze plaże i pejzaże na własne oczy. Nie zawiodłam się. Na żywo wygląda to jeszcze ładniej i sprawia zdecydowanie większe wrażenie. Te piękne obrazy mam do tej pory w pamięci. Tego nie można opowiedzieć, ani opisać, to trzeba po prostu samemu ujrzeć. Była tylko jednak rzecz, która mi się nie podobała w całym urlopie - że...się skończył. Niesamowity skwar, gorący piasek pod stopami, leżakowanie pod palmami, pływanie w czyściutkiej wodzie oceanu, surfowanie, imprezy trwające do samego rana i przyjacielscy, bardzo mili tubylcy - właśnie tak można opowiedzieć wakacje na Dominikanie. Te wczasy były przeurocze. Takiej atmosfery i takich krajobrazów na pewno nie ma nigdzie indziej.
Dominikana jest doskonałym miejscem dla „leniuchów” - względnie mało tu miejsc i zabytków do oglądania w związku z czym wczasowicze przyjeżdżają tu przede wszystkim po to, by wylegiwać się na plaży i oddawać się beztroskiemu lenistwu. Świetnym środkiem na jesienno-zimową depresję jest wyjazd do jakiś ciepłych krajów. Zgodnie z moim chłopakiem postanowiliśmy wyjechać na Dominikanę. Troszeczkę przerażała mnie tylko ta długa podróż. Jednak kiedy tylko dotarliśmy na miejsce przekonaliśmy się, że Dominikana to był genialny wybór. Codzienne wyjścia na plażę, opalanie się na bielutkim piasku, kąpiele w krystalicznie czystej, lazurowej wodzie a wszystko to w otoczeniu palm kokosowych, które rosną tu w zasadzie wszędzie. To były cudne wczasy i aż żal było wracać do szarej Polski. Na całe szczęście pozostały cudowne wspomnienia i pamiątki w postaci zdjęć.