Szklarska - weekend studentów
Na jesienny wypad do Szklarskiej Poręby umawialiśmy się jeszcze w maju. Każdy przed sesją myślał jednak tylko o tym, żeby jak najlepiej zdać egzaminy i to możliwie w pierwszym terminie, więc wszystko nieco na jakiś czas przycichło, ale o dobrych rzeczach studenci nie zapominają nigdy. Ideę wprowadziliśmy w czyn po powrocie z wakacji. Już w październiku pojechaliśmy na weekend w Karkonosze. To nie tak daleko z naszego Poznania, a do tego najprawdziwsze, wysokie góry. Schronisko
Szklarska honorowało nasze studenckie międzynarodowe zniżki, więc nie wyszło nam wcale tak drogo. Żarcie mieliśmy swoje, a po trunki skakało się do Czechów, bo tam mają dużo taniej. Szklarska Poręba przyjęła nas gościnnie i piękną pogodą. Łazić się nam wiele nie chciało, bo dziewczyny z nami były i na miejscu w pokojach raczej przesiadywaliśmy. Ale studenckie ogniska są najlepsze na świecie. Trzeba było nas nawet uciszać tak rzewne nuty nam w duszach zagrały. Wszystko dobrze, tylko że pobyt był za krótki. Trzeba go powtórzyć.
