Rewal - rewaL
Moja żona zarezerwowała nam pokoje w domu wczasowym
Rewal . Po przyjeździe okazało się, że oferta w internecie była przedstawiona uczciwie i że nasz dom wczasowy, tak jak się ogłaszał, należał faktycznie do najlepszych w Rewalu. To, co nam najbardziej przypadło do gustu to była jednak tutejsza kuchnia. Szef kuchni wyczarowywał dosłownie najróżniejsze dania, których nazw nawet nie słyszeliśmy, o smaku nie wspominając. Z Rewala żona moja wzięła nawet kilka przepisów od pana Edwarda, który jako pół Polak, pół Włoch, polecił jej kilka potraw z okolic Toskanii. Jako że nad morzem najwięcej jest ryb, a Rewal to ich prawdziwe zagłębie, kosztowaliśmy w znakomitej większości potrawy z ryb. Nigdy nie lubiłem ryb gotowanych, a już prawdziwą odrazą napawało mnie, gdy ktoś rekomendował zupę z ryby, ale w rękach mistrza Edwarda wszystko zamieniało się w rozkoszną krainę smaku. Nawet nie przypuszczałbym, że najem się tyle ryb, podanych w tak różny sposób, w tak różny sposób przyrządzonych i z tak różnymi dodatkami. Polecam kuchnię w Rewalu.
